MDK

Wydawnictwa

PĘDRAKI - Joanna Małgorzata Przybylska

Czy kobieta może być dobrą poetką? Żyjemy w świecie (literackim), w którym dominuje przeświadczenie, że dobre wiersze muszą być co najmniej „bezpłciowe”, jeśli nie od razu „męskie”. Joanna Małgorzata Przybylska W „Pędrakach” pozornie przyjmuje taki stan rzeczy z dobrodziejstwem inwentarza i hoduje aż do ostatniego wiersza. Ten tylko zwiększa wątpliwości i tytułowe napięcie. (...) Z jednej strony wiersze podskórnie kipią powagą, z drugiej ich naskórkowa pogodność połączona z beztroską zawłaszczającą klimat tego tomu, wypierając ironię, i tak już w tych wierszach nad wyraz złagodzoną i gładzoną (...).


Język tych wierszy zmierza prosto do celu – opowiada, zwierza się, nie stroniąc od kolokwializmów i dosłowności, zdrobnień i wulgaryzmów. Pewnych rzeczy nie da się powiedzieć inaczej. Ucierpiałyby na tym relacje damsko – męskie. I damsko – damskie, choćby dotyczyły jednej i tej samej osoby mówiącej. I bohaterek, czyli bohaterki. Nie ma w tym wewnętrznej sprzeczności. Ich rozdarcie przebiega „wzdłuż” tych samych problemów, punkty widzenia różnią się o kilka stopni, również Celsjusza. Małgorzata i Joanna są skazane na koegzystencję, prędzej czy później muszą się spotkać i zintegrować. Tak samo jak wszechobecni źli panowie muszą wyselekcjonować jednego (nie)złego przedstawiciela, który zatrze złe wrażenie, o ile takie powstało – o złych panach. Przybylska opowiada z dziwnym zrozumieniem, jak gdyby wynikającym z faktu pogodzenia się z istnieniem odwiecznego konfliktu charakterów i interesów płci, który jednak wyzwala konstruktywne siły – sprawia, że obie strony szukają warunków brzegowych i punktów stycznych – dla wspólnego dobra (...).


To nie są wiersze modne, obrazoburcze, płynnie ponowoczesne, feministyczne, antyrodzinne ani biseksualne. Niepokój, który z nich wynika, nie jest ani metafizyczny, ani ateistyczny, pustka nie pachnie zen. Jednak tkwi w nich coś nienazywalnego, co nie daje się okiełznać i rozpoznać, pewien kobiecy pierwiastek, który nie mieści się na tablicy z przykazaniami na udany związek. Z istotą rzeczy?

Debiutancki tomik to nagroda za zajęcie pierwszego miejsca w III Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Janusza Różewicza w ramach Różewicz Open Festiwal Radomsko (2011 r.)